Sesja lifestyle – na czym to polega?

Cześć : )

„Sesja lifestyle” – być może spotkaliście się już z tym określeniem na którymś z portali społecznościowych, być może „słyszycie” o takim rodzaju sesji dopiero u mnie. Już spieszę z wyjaśnieniem o co w takiej sesji chodzi, na czym ona polega i czym się różni od sesji studyjnej.

Fotografuję już parę dobrych lat i przez ten cały okres skupiałam się głównie na reportażu, zdjęciach wykonywanych w trakcie różnych uroczystości – ślubów, chrztów, komunii, urodzin… Te wszystkie wydarzenia działyby się również bez obecności fotografa, a rola fotografa to tylko, albo aż wyłapywanie najważniejszych momentów, wydarzeń, emocji, tak aby ostatecznie stworzyć ciekawą fotograficzną historię, która będzie rodzinną pamiątką na lata. Zawsze zależało mi przede wszystkim na naturalności, na tym, aby nie ustawiać swoich bohaterów, aby nie wpływać na ich zachowania. Wychodzę z założenia, że im mniej mojej ingerencji, tym bardziej prawdziwe będą Wasze zdjęcia.

To samo chcemy (my – fotografowie : ) ) przenieść do tak zwanej fotografii rodzinnej (z dziećmi, bez dzieci), brzuszkowej, narzeczeńskiej… Zresztą niepozowana, naturalna fotografia rodzinna to żadna nowość, jednak przyjęło się, że „idąc do fotografa” idziemy do studia, robimy parę ujęć na przygotowanej scence i już.

Są fotografowie specjalizujący się w fotografii studyjnej, noworodkowej, dziecięcej i tworzą naprawdę piękne studyjne fotografie, dla każdego coś dobrego : )

Jednak dla mnie najpiękniejsze są te chwile kiedy rodzice biorą maleństwo na ręce, przytulają i nie pozują, a skupiają się na sobie. To czasem, tak jak zresztą w reportażu, są krótkie momenty, wyjątkowe spojrzenie, szybki całus.. które lubię wyłapywać.

Lubię oglądać zdjęcia z sesji studyjnych, jednak one mimo, że piękne, są mocno powtarzalne. Te same tło, podobne „pozy”, czy gadżety użyte w trakcie sesji.

Czym się różni fotografia studyjna, od fotografii „lifestyle”?

  • Zdjęcia studyjne wykonywane są w studiu, a sesje „lifestyle” w Waszym domu, mieszkaniu, lub w plenerze (jak czas pozwala to może być to sesja łączona (dom + plener). Przy sesji studyjnej to Wy przychodzicie do fotografa. W przypadku sesji „lifestyle” to fotograf przychodzi do Was : ) Albo spotykamy się w umówionym miejscu.
  • W studiu wykorzystuje się oświetlenie studyjne, a w trakcie sesji domowych, czy plenerowych wykorzystuję naturalne oświetlenie, światło słoneczne, albo oświetlenie w Waszym mieszkaniu. W wyjątkowych sytuacjach korzystam z dodatkowego oświetlenia, ale ja osobiście wolę pracować ze światłem zastanym.
  • Sesja studyjna trwa krócej (10-30 minut) niż sesja domowa, czy plenerowa (1-2 godziny).
  • W trakcie sesji studyjnej pozujecie na scenkach/tłach przygotowanych przez fotografa. W trakcie sesji domowej, czy plenerowej tłem do zdjęć jest Wasza prywatna przestrzeń, salon, kuchnia, pokój dziecka, Wasz ogródek, ulubiony park, sad, las czy co tylko zechcecie.
  • Z sesji „lifestyle” otrzymujecie więcej zdjęć, niż z sesji studyjnej. W moim przypadku jest to zwykle około 40-50 zdjęć. Wśród nich znajdują się zdjęcia zupełnie „złapane w biegu”, jak i te bardziej spokojne, które z powodzeniem będziecie mogli wstawić w ramkę w rodzinnej galerii : ) Są tam też zdjęcia ważnych detali, ale też portretowe, razem, osobno i w różnych rodzinnych konfiguracjach. Zdjęcia z sesji „lifestyle” to taka mała, domowa historyjka.
  • Uważam, że sesja „lifestyle” jest lepsza dla osób, które „nie lubią być fotografowane”, ale chcą mieć ładną, rodzinną pamiątkę. W studiu, w zamkniętej przestrzeni takie osoby mogą poczuć się bardziej skrępowane. W domu, czy tym bardziej w plenerze staram się być „niewidoczna”. Szczególnie na początku sesji daję nam trochę czasu na oswojenie z obecnością aparatu, poznaję się z dziećmi, często chętnie pokazują mi swój pokój, przynoszą ulubione zabawki, albo muszą się wyszaleć i wybiegać : ) Taką sesję można wykonać w trakcie Waszych ulubionych czynności – pieczenia ciasteczek, wspólnego gotowania, w trakcie spaceru, czy zabawy na boisku. Wtedy nie skupiacie się na obecności fotografa, czy pozowaniu, a wspólnej zabawie i przy okazji powstają fajne, rodzinne ujęcia.

Ok, czujemy się przekonani, że sesja domowa będzie dla nas : )

Jak wygląda taka sesja, czy jest zupełnie pozbawiona artyzmu i pozowania? Przecież w sumie takie „zwykłe” zdjęcia możemy zrobić sobie sami..

Umawiamy się na konkretny dzień i godzinę. Staram się nie rezerwować więcej niż 1-2 sesje na dzień, dzięki temu właściwie cały dzień będę do Waszej dyspozycji i możemy spokojnie ustalić, kiedy Wasza rodzina będzie na taką sesję gotowa. To szczególnie ważne w przypadku maluszków, aby dostosować moją obecność do drzemek, czy czasu karmienia (choć drzemki, czy karmienie w trakcie sesji też są mile widziane : ) ).

Abym mogła wydobyć fajne, realne momenty otrzymacie ode mnie wskazówki odnośnie tego „to co mamy teraz robić” : ) Nie jest to pozowanie, a raczej sugestie co do aktywności. Może to być wspólne czytanie, zabawa klockami, łaskotki, przytulanie…  Czy te opisane wyżej, do których trzeba się przygotować (jak na przykład wspólne pieczenie ciastek, czy ubieranie choinki). Muszą być dostosowane do Waszej rodziny, Waszych gustów i po prostu tego co lubicie razem robić. Przy okazji taka sesja to doskonały sposób na spędzenie wspólnie wolnego czasu bez tv, czy telefonów. Wiemy jakie to ważne! Przez część sesji zupełnie nie będziecie zwracać na mnie uwagi.

W trakcie sesji, wykonuję również „tradycyjne” ujęcia portretowe, tak abyście wszyscy byli na zdjęciu, które będziecie mogli podarować babci, czy postawić w ramce na komodzie. Tak jak to bywa w trakcie reportażu. Oprócz zupełnie niepozowanych zdjęć są też te portretowe, rodzinne, których nie może zabraknąć.

 

Z sesji powstaje około 300-500 zdjęć spośród których wybieram te najciekawsze, najładniejsze i poddaję je profesjonalnej obróbce, jednak nadal w naturalnym nurcie.

Czy nie możemy zrobić sobie takiej sesji sami? Równie dobrze można zrobić w domu „sesję studyjną” przy choince, czy na ulubionym fotelu. Jednak od fotografa w obu przypadkach otrzymacie profesjonalne fotografie o odpowiednio wysokiej jakości. Będziecie na zdjęciach wszyscy (bo zrobi je fotograf, a nie któreś z Was), zresztą fotografowanie własnych dzieci nie należy do najłatwiejszych zadań ; )

A co jeśli nasze mieszkanie nie wygląda jak z katalogu? Nie ma w nim za wiele miejsca, lub jest wieczny bałagan (jak to bywa przy dzieciach).

Bez obaw, Wasze mieszkanie jest najlepsze i najpiękniejsze dla Was, bo jest Wasze. Mimo obecnej mody na publikowanie wszystkiego w internecie te zdjęcia mają być pamiątką dla Was, a nie Waszych znajomych na insta ; ) Wnętrze w którym mieszkacie, żyjecie to też ogromna część Waszego życia. Być może za jakiś czas się zmieni, przemalujecie ściany, przestawicie meble, przeprowadzicie się.. i te mieszkanie też stanie się wspomnieniem, które warto mieć na zdjęciach. Teraz, wszystko wokół nas wydaje się zwyczajne, nudne, ale czy nie zwracaliście uwagi na tło oglądając stare zdjęcia? Co babcia trzymała w kredensie w kuchni, gdzie stał fotel na którym lubił siedzieć dziadek? Co było na stole w trakcie imienin mamy? : )
Oczywiście w trakcie sesji skupiam się głównie na Was, a nie na mieszkaniu. Tło i miejsce w którym będę robiła zdjęcia będzie też zależało od Was.  Do zrobienia fajnych zdjęć wystarczy czasem sofa w pokoju, czy łóżko w sypialni rodziców, albo pokój dziecka. Każde wnętrze ma swój urok, każde jest niepowtarzalne.

Według mnie zdjęcia robione w domu są wyjątkową pamiątką. Są fajną zabawą, wspólnie spędzonym czasem. Dzieci czują się w domu pewniej, bezpieczniej, starsze chętniej uczestniczą w sesji. A może mieszkacie ze starszą częścią rodziny i ją też chcielibyście zaprosić do zdjęć? Psy, koty czy inne zwierzaki też są bardzo mile widziane 😀

Do zobaczenia na sesji : )