O organizacji dnia ślubu trochę inaczej…

Nadeszła upragniona przez większość z nas wiosna, zielenią się drzewa, kwitną kwiaty, kwitnie miłość i rozpoczyna się sezon na śluby : ) Ten ważny dzień już niedługo? A może dopiero planujecie jego organizację za rok, czy dwa lata? Może wszystko już wiecie a trafiliście na mojego bloga bo po prostu poszukujecie fotografa? Tak czy inaczej – dobrze trafiliście : ) Oprócz tego, że zajmuję się fotografią ślubną z przyjemnością pomagam w organizacji, podpowiadam na co zwrócić uwagę, opowiadam o istotnych szczegółach i staram się tak współpracować z „moimi” Parami Młodymi aby nie tylko zdjęcia były wyjątkowe, ale aby cały dzień był przyjemnym początkiem Waszej nowej drogi życia.

To jak będzie wyglądał Wasz dzień ślubu w rzeczywistości, potem w Waszej pamięci i na zdjęciach zależy od wielu czynników. Od sprawnej, odpowiedniej organizacji, od odpowiedniego nastawienia i od odpowiednich ludzi. Temat jest rozległy, ale postaram się przybliżyć go w odpowiedni sposób. Zacznę od najważniejszego – od końca : )

IMG_6564minibloghhh

 Odpowiedni ludzie

1. To Wy! : )

Pierwszym i najważniejszym warunkiem wszelkiego powodzenia jesteście Wy sami, Wasze uczucia, miłość, zaufanie i pewność, że idziecie i patrzycie w jednym wspólnym kierunku. Cała reszta jest błahostką, więc teoretycznie mogłabym zakończyć ten wpis w tym właśnie miejscu ; ) Jeśli się kochacie poradzicie sobie ze wszystkim, a wiele jeszcze przed Wami.

2. Odpowiedni goście.

Nasze wspomnienia, doświadczenia i atmosferę tworzą ludzie. To jak zapamiętacie dzień Waszego ślubu w głównej mierze zależy od tego kto będzie towarzyszył Waszemu szczęściu, to z kim będziecie dzielić tą radość, to z kim będziecie się bawić. Jednak tworzenie listy gości niejednokrotnie spędza sen z powiek zarówno przyszłej parze młodej jak i zaangażowanym w organizację ślubu rodzicom. Kogo zaprosić? Bezpiecznie i rozsądnie jest zacząć od określenia budżetu i formy wesela. Marzycie o kameralnym przyjęciu, a może ma to być tradycyjne duże wesele? Dzięki temu określicie mniej więcej ilość gości jaką będziecie mogli mieć przy sobie w dniu ślubu. I teraz jedna i podstawowa zasada – otaczajcie się osobami Wam przychylnymi, takimi z którymi chcecie dzielić swoją radość, z którymi czujecie się dobrze, których kochacie, lubicie. Bez względu na określony wcześniej budżet i formę – na liście najważniejszych gości nie może zabraknąć rodziców, dziadków, rodzeństwa i rodziców chrzestnych. W dalszej kolejności weźcie pod uwagę stopień zażyłości z rodziną – zaproście ciocie, wujków, kuzynostwo. Nie widzieliście kogoś 15 lat, a rodzice naciskają na zaproszenie? Nie przepadacie za kuzynką i na jej miejsce chętniej zaprosilibyście dobrego znajomego? Takie trudne wybory mogą się pojawić. Z jednej strony – wesele może być świetną okazją do odświeżenia i pogłębienia relacji rodzinnych. Z drugiej pamiętajcie, że ślub to święto dwojga dorosłych, świadomych ludzi i macie prawo do swoich decyzji i swojego wyboru. Przygotowywaniu listy gości powinna towarzyszyć szczera rozmowa i w przypadku wątpliwości – znalezienie złotego środka. Skonsultujcie temat z rodzicami, czasem warto pójść na kompromis i docenić wartości jakie niesie ze sobą rodzina. Ostateczna decyzja powinna jednak należeć do Was – w końcu to Wasz dzień!

Nie może też zabraknąć przyjaciół i znajomych. To często z nimi najlepiej się bawicie, spędzacie najwięcej wspólnego czasu, to oni znają Was najlepiej. Przyjęło się, że należy zaprosić też osoby, które wcześniej same zapraszały nas (i skorzystaliśmy z tego zaproszenia) na swoje wesele.

Dalszym znajomym, koleżankom, kolegom z pracy czy szefowi warto wręczyć stosowne zawiadomienie informujące o ślubie, lub zaproszenie na samą uroczystość ślubną.

Otaczajcie się w tym dniu ludźmi pozytywnymi, wywołującymi uśmiechy na Waszych twarzach.

IMG_6675cb1miniblog66

IMG_6963cbminiblog3

3. Odpowiednia obsługa.

Tak, to bardzo ważne i tutaj rozpiszę się szerzej, szczególnie, że stoję po tej strony „barykady” : )

Obecnie relacje z usługodawcami nabrały bardziej przyjaznego i mniej formalnego charakteru. Znaczenie ma nie tylko sam „produkt” czy usługa ale też forma w jakiej zostanie ona podana i to jak w towarzystwie naszego „usługodawcy” się czujemy. Jak wybrać odpowiedni zespół, dja, kamerzystę, florystkę czy wreszcie fotografa? : ) Kryteriów wyboru jest wiele ale uważam, że tak zwana „chemia” jest jednym z najbardziej istotnych. Co takiego mam na myśli? Czasem poznając nowego człowieka od razu czujemy czy się polubimy czy też nie koniecznie. Czy to naprawdę takie ważne? Przecież Dj ma przyjść, zagrać, wykonać profesjonalnie swoją robotę i iść do domu.. Fotograf podobnie, płacimy mu, oczekujemy więc profesjonalizmu a nie nawiązywania sztucznych przyjaźni…Częściowo to prawda. Liczy się profesjonalizm, ale wyobraźcie sobie, że przez cały dzień Waszego ślubu, a potem jeszcze poprawiny ( w przypadku przykładowego dj-a), czy sesję zdjęciową (w przypadku fotografa) towarzyszy Wam osoba która wzbudza średnio pozytywne emocje, drażni Was lub po prostu nie czujecie się w jej obecności dobrze. Gra kawałki, których „nie czujecie”, zabawia gości zabawami które Wam się nie podobają. Naprawdę bardzo ważne jest aby „nadawać na tych samych falach”. W końcu zespół, czy Dj ma prowadzić Waszą prywatną imprezę, fotograf i kamerzysta mają za zadanie towarzyszyć Wam w intymnych i prywatnych momentach jakich są przygotowania w domu, błogosławieństwo, ceremonia… Na ten jeden dzień stajemy się częścią Waszej rodziny, mamy za zadanie wtopić się w gości (również nienaganną stylistyką, stosownym strojem!) więc zadbajmy wspólnie o przyjazne partnerskie relacje 🙂 Z punktu widzenia fotografa – o wiele łatwiej jest nam wyłapać emocje i „poczuć” klimat Waszej imprezy (aby potem pokazać go na zdjęciach) jeśli czujemy, że jesteśmy na weselu nie tylko ze względu na cenę 😉 (to zresztą jednak mniej istotny element, serio, piszę to również jako panna młoda, mężatka z 9 letnim stażem ; ) ).

Zawsze powtarzam „moim” Parom Młodym, że jeśli podobają im się moje zdjęcia, styl mojej pracy i obróbki to jest to więcej niż połowa sukcesu : ) Obejrzyjcie portfolio, najlepiej pełniejsze reportaże na blogu lub w albumie, zobaczcie zdjęcia z sesji plenerowych ale też z kościołów, różnych sal czy trudnych oświetleniowo miejsc. Oceńcie czy podobają się Wam kolory na zdjęciach. Wolicie „żywe”, naturalne, jasne, czy raczej „przydymione”, tajemnicze, nastrojowe? Wybierzcie zdjęcia odpowiadające Waszemu gustowi, nie modzie czy temu co mają wokół inni. Fotografia ma być ponadczasowa, klasyczna i zachwycająca teraz ale i za kilkanaście lat. Poznajcie swojego fotografa, umówcie się na spotkanie, porozmawiajcie chociażby przez telefon, wymieńcie kilka maili.

W przypadku zespołu, dja – wybierzcie się na próbę, posłuchajcie na żywo, omówcie Wasze oczekiwania ale też dopasujcie je do stylu muzyków. Jeśli konkretny zespół nie gra disco polo a Wam na tym zależy bezpieczniej będzie poszukać innego niż namawiać ten na coś czego nie robią, co jest niezgodne z ich stylem. I na odwrót. Czyli nadawajcie na tych samych falach. Wtedy i Wy i Wasi goście pokochają tą muzykę, będą się dobrze bawić.

W przypadku florystyki, dekoratorki – omówcie koncepcję, opowiedzcie o swoich oczekiwaniach, poszukajcie ciekawych rozwiązań.. podzielcie się częścią siebie, opowiedzcie na spotkaniu o swoich pasjach, guście, czymś co poprowadzi w kierunku zadowolenia i dopasowania stylizacji ślubnej do Was samych.

Odpowiednia obsługa potrafi wzajemnie współpracować, nie wchodzi sobie w drogę, nie utrudnia a współpracuje. W końcu nie jesteśmy tam dla siebie, a dla Was i wspólnie pracujemy w jednym celu – w celu zapewnienia komfortu Młodej Parze.

Pamiętajcie o zaufaniu! Profesjonalista z reguły wie co robi : ) Odpowiednio dobrana obsługa zapewni Wasz spokój i pewność, że wszystko będzie jak należy.

A co z księdzem czy urzędnikiem? Pamiętajcie, że ślubu udzielacie sobie sami wzajemnie, ale te osoby stoją bezpośrednio najbliżej Was. Prowadzą całą uroczystość. Upewnijcie się, czy macie możliwość wyboru. Spotkajcie się, porozmawiajcie, dajcie się poznać i znajdźcie wspólny język. Ksiądz to też człowiek ; ) i nie musi być anonimowym tłem dla ceremonii. Kazania i przemowy potrafią być piękne i personalnie skierowane do Młodej Pary. Zadbajcie o to, a Wasza pamięć o ślubie będzie jeszcze bardziej wartościowa.

Basia-i-Mateusz-15miniblog1

Odpowiednie nastawienie

1. „Tak, chcemy”… Jedni mówią, że ślub zmienia wszystko, inni, że nie zmienił nic, że jest tylko formalnością w trwającym od wielu miesięcy czy lat związku. Jedni i drudzy mają rację : ) Życie to ciągła zmiana, bez ślubu czy też po nim i tak  będzie płynęło dalej. Pojawią się nowe radości ale i zwykła codzienność, nowe obowiązki ale i wyzwania, marzenia i wspólne cele. Najważniejsze jest, że chcecie : ) Po ślubie jest naprawdę fajnie.

2. Nie, ślub mnie nie stresuje ; ) Ślub to ponoć jedno z bardziej stresujących wydarzeń w życiu człowieka.  Przyszłe panny młode stresują się tym, czy fryzura wyjdzie odpowiednio, czy makijaż i kwiaty przetrwają całą noc, czy nie potkną się w drodze do ołtarza, czy nie zaczną płakać w trakcie przysięgi (albo dziwnie się śmiać)… Zdarza się, że już kilka miesięcy przed ślubem mają senne koszmary związane z tym dniem. Panowie boją się głównie pierwszego tańca. Zupełnie niepotrzebnie. Kroki znacie tylko Wy (i ewentualnie Wasz instruktor o ile zdecydujecie się na taki kurs) więc nawet jeśli coś pokręcicie nikt tego nie zauważy. Niewątpliwie organizacja takiego przedsięwzięcia wiąże się z emocjami, w końcu to wydarzenie niecodzienne. Ale nastawcie się pozytywnie. To dzień szczęśliwy! Stres kojarzy się raczej z mniej radosnymi wydarzeniami i życzę Wam i sobie aby takich prawdziwych stresów było w życiu jak najmniej. Ślubem się więc nie stresujcie ale nie żałujcie sobie pozytywnych emocji!

3. Czy wszystkim będzie się podobało? Nie da się dogodzić wszystkim. Nawet wśród najlepszych gości znajdzie się ktoś komu nasze wybory (zespołu, sali, menu..) nie przypadną do gustu. Przekażcie świadkom aby skutecznie hamowali marudne zapędy malkontentów. Tak poważnie – to zdarza się bardzo rzadko, a w ostateczności – to Wasz dzień i to Wy macie być zadowoleni.

4. Co jak będzie padać? Pogoda to jeden z elementów których nie da się w żaden sposób zaplanować. Kto powiedział, że w czerwcu nie może być zimno, a w grudniu nie może być słonecznie? Przygotujcie kilka kolorowych parasoli dla siebie i gości.. lub wachlarze gdy będzie upał. W trakcie deszczu goście nie wychodzą na zewnątrz, nie spacerują wokół sali tylko skupiają się na zabawie. Wszystko zależy od nastawienia, jeśli będzie pozytywne, nawet wichura z gradobiciem nie popsują Wam humorów.

IMG_7758zzcbblog

5. Nie umiemy lub nie lubimy tańczyć, nie przepadamy na typowymi zabawami weselnymi. Wesela zaczęły przybierać trochę inną formę niż jeszcze kilka(naście) lat temu. Jeśli nie gustujecie w „tradycyjnych” urozmaiceniach wesela nie musicie się na nie decydować. Coraz częściej  pary rezygnują z klasycznych oczepin na rzecz innych atrakcji które zaciekawią gości. Część zabaw w ogóle odeszła w niepamięć, część z nich zmieniła się w delikatniejsze w odbiorze. Jeśli zorganizujecie coś innego, oryginalnego, skorzystają na tym wszyscy. Goście na pewno zapamiętają Wasze wesele, a Wy będziecie szczęśliwi, że nie zrobiliście nic wbrew sobie i swoim gustom. Ciekawe są pokazy sztucznych ogni, zaproszenie gości do wspólnego zdjęcia z zimnymi ogniami, kreatywne naturalne fotobudki (zaaranżowane wcześniej miejsce, ozdobione naturalną zielenią, kwiatami, wstążkami, lampkami), gry i zabawy na świeżym powietrzu, walc ze świecami. A co z tańcem? Możecie skorzystać z kilku kursów tańca przed ślubem, to świetna zabawa i czas tylko we dwoje. Możecie spróbować nauczyć się kilku kroków korzystając z kursów dostępnych w internecie. Albo możecie po prostu pójść na żywioł i tańczyć tak jak potraficie. Wesele to nie „Taniec z gwiazdami” i każdy ma prawo bawić się dokładnie tak jak potrafi, szczególnie Para Młoda : )

6. Nie lubimy zdjęć, nie lubimy być fotografowani. To w gruncie rzeczy dość popularna obawa, boimy się jak „wyjdziemy” na zdjęciach, sądzimy, że zazwyczaj stroimy dziwne miny, uśmiechamy się sztucznie, stoimy niezgrabnie lub zawsze, ale to zawsze zamykamy oczy akurat wtedy gdy robione jest zdjęcie ; ) Spokojnie! Są na to rady! Jeśli zapraszacie do współpracy profesjonalistę możecie być spokojni o to, że tak zorganizuje swoją pracę abyście w jak najmniejszym stopniu poczuli skrępowanie obecnością aparatu. Bardzo często zdarza mi się słyszeć po weselu opinie o dyskrecji i temu, że byłam niezauważalna. To jeden z lepszych komplementów, które można usłyszeć fotograf lub kamerzysta. A więc dyskrecja fotografa. Inny sposób zmiany nastawienia do obecności aparatu – to skorzystanie z opcji sesji narzeczeńskiej przed ślubem. Oswoicie się z fotografem i jego sprzętem ; ) i zobaczycie, że naprawdę, nie taki diabeł straszny. Jeśli to Was nie przekonuje (a postaram się o odpowiedni wpis w tym temacie) spróbujcie zrobić sobie wzajemnie taką małą sesję zdjęciową. Chociażby korzystając z aparatu w telefonie. Nie chodzi tu jednak o ćwiczenie mimiki a o zabawę dzięki której być może polubicie „bycie modelem”. Kolejnym argumentem jest to, że absolutnie nie traktuję Was jako modeli ale jako żywy organizm, pełen emocji, czyli po prostu fotografuję Was w zupełnie naturalnych, choć niecodziennych warunkach. Tworzę reportaż a więc nie będę zmuszała do pozowania, a wręcz przeciwnie. Gdy przybywam do domu Młodej Pary na przygotowania często słyszę „to co mamy robić?”. To samo, co byście robili gdyby fotografa na było : ) Bądźcie naturalni, a nie zauważycie nawet kiedy powstaną Wasze wyjątkowe zdjęcia.

7. Nie wiemy od czego zacząć i boimy się, że nie wyjdzie tak jak sobie wymarzyliśmy. Przygotujcie dobry plan, określcie Wasze możliwości finansowe oraz styl jaki chcecie uzyskać. Poczytajcie o organizacji…

Aleksandra-i-Bartosz-356blog

Odpowiednia organizacja 

Od czego zacząć? W internecie znajdziecie mnóstwo poradników przedślubnych czy harmonogramów. Ja przedstawię Wam go wzorując się na swoim doświadczeniu jako panny młodej i doświadczeniu fotografa. W prawdzie nie uczestniczę w przygotowaniach „moich” Par Młodych od początku ale widziałam już ponad 100 ślubów.

_MG_2819miniblog777

Zacznijcie od ustalenia stylu i charakteru Waszego dnia ślubu i Waszego przyjęcia weselnego. Powtarzam się? Chyba tak ; ) Usiądźcie przy lampce wina, filiżance herbaty.. i wyobraźcie sobie, jakie wesele chcecie mieć? Tradycyjne? Macie duże rodziny, sporo znajomych, lubicie duże imprezy. Czy może mniejsze, kameralne przyjęcie dla najbliższych? Rustykalne, sielskie, na wsi, czy pałacowe, z szeroką tiulową suknią, masą błyszczących kryształków? Ustalcie rodzaj ceremonii (konkordatowa, cywilna, w plenerze?). To ułatwi Wam wybór miejsca na wesele ale też wybór daty ślubu : ) Każda pora roku ma swój urok, śluby zimą też są fantastyczne ale ścisły sezon rozpoczyna się w kwietniu i trwa do października. Atrakcyjne sale weselne mogą mieć zajęte terminy na dwa lata naprzód, szczególnie w soboty w sezonie. Nic nie stoi na przeszkodzie aby wybrać termin piątkowy np: w styczniu. Im szybciej zdecydujecie się na wybór tym łatwiej będzie później : )

Zorganizujcie spotkanie Waszych rodziców, to idealna okazja do ich zapoznania lub omówienia spraw organizacyjnych związanych z weselem. Ustalcie czy rodzice będą chcieli uczestniczyć w organizacji czy zajmiecie się nią sami.

Wybierzcie miejsce swojej ceremonii (kościół, urząd) i godzinę zaślubin. I dalej będzie już z górki i przyjemnie ; ) Poszukajcie zespołu, dja i kamerzysty. Fotografa już szukać nie musicie ; ) Ale koniecznie umówcie się na spotkanie. Pamiętajcie o „odpowiednich ludziach”. Ekipa musi być pozytywna, uśmiechnięta, profesjonalna, wzbudzająca zaufanie, dyskretna.. Ależ tych zalet ; )

Załatwcie wszelkie formalności, zapiszcie się na nauki przedmałżeńskie.

Wybierzcie świadków, firmę która zajmie się piękną oprawą florystyczną (bukiet ślubny, wystrój kościoła, sali, samochodu itd.), zamówcie samochód do ślubu.

Zajmijcie się strojami ślubnymi. Im wcześniej tym większa szansa, że wymarzona suknia i garnitur zdążą „się uszyć”. Z męskim strojem zazwyczaj jest łatwiej choć mój wysoki mąż miał problem. Ale to było 9 lat temu. Aaaa. Dobierzcie dodatki, buty, biżuterię, welon, podwiązkę. Panny Młode – przymierzajcie suknie! Na ciele wyglądają zupełnie inaczej niż w katalogu czy na manekinie. Poczujcie czy to „ta”, sprawdźcie czy jest wygodna, nie krępuje ruchów, czy czujecie się w niej dobrze. Zadbajcie o dodatkowe buty na zmianę, rozchodźcie je w domu. Kupcie dodatkową koszulę dla Pana Młodego.

IMG_8006blog666

Wybierzcie obrączki, zaproszenia, winietki, tablicę z usadzeniem gości i dopasujcie je stylem do oprawy florystycznej i motywu przewodniego wesela (kolor, motyw kwiatowy, motyw związany z Waszymi zainteresowaniami, porą roku itp.)

Wybierzcie się w słodką podróż po cukierniach i zamówcie tort weselny.

Umówcie się na wizytę do fryzjera (fryzury próbne) i wizażystki (próbny makijaż). Robią to głównie Panie ale Panom też nie zaszkodzi odświeżenie fryzury. Coraz częściej, szczególnie w letnie, upalne dni Panowie decydują się na zupełnie niewidoczne przypudrowanie twarzy transparentnym pudrem. Bez paniki! Tego zupełnie nie widać, nie ujmuje to męskości (żadna by tego nie chciała : ) ), a estetycznie zapobiega błyszczeniu się twarzy lub jej zaczerwienieniu. Możecie spróbować wcześniej.

Zaplanujcie sesję narzeczeńską i podróż poślubną. Jedno i drugie – warto! : )

Co najmniej 3 miesiące przed ślubem rozpocznijcie rozsyłanie zaproszeń. Im szybciej, tym lepiej, szczególnie gdy Wasz ślub planujecie w okresie wakacji, długich weekendów, świąt. Wyprzedźcie gości zanim Ci zaplanują urlopy : )

Ustalcie szczegóły takie jak:

– wybór menu, ciast, alkoholu

– rozmowa z zespołem/djem o programie przyjęcia. Wybierzcie utwór na pierwszy taniec, opracujcie listę utworów weselnych, ale zaufajcie temu kogo wybraliście, jego doświadczeniu i wypracowanemu charakterowi pracy. W końcu na tej podstawie ich/jego wybraliście.  Zapytajcie o kolorowe oświetlenie sali jakim dysponuje i omówcie temat zabaw i atrakcji na weselu, o ile będą.

– dodatkowe atrakcje na weselu – pokaz barmański, pokaz sztucznych ogni, fotobudka, występ artystów itp.

– sprawdźcie prognozę pogody i to o której w dniu Waszego ślubu zajdzie słońce! Do tego odniesie się fotograf np: planując zdjęcie grupowe, lub krótką sesję zdjęciową w trakcie wesela.

– zarezerwujcie noclegi dla gości, zadbajcie o ich transport, dobrze jest do zaproszeń dołączyć mapkę dojazdową na miejsce ceremonii i miejsce wesela. Ułatwi to życie gościom, szczególnie przybywającym z daleka.

Dzień lub dwa dni przed ślubem:

– przygotujcie dokumenty, oraz stroje ślubne (wszystko, aby uniknąć gorączkowego poszukiwania muszki czy bielizny na ostatnią chwilę)

– zadbajcie o porządek w miejscu w którym odbędą się przygotowania

– potwierdźcie godziny wizyt u fryzjera i wizażystki a także odbiór kwiatów

– jeśli to konieczne zawieźcie na salę alkohol, plan usadzenia gości i winietki

– spakujcie kosmetyczkę, ubrania na przebranie (poprawiny lub dzień po ślubie), bieliznę, zapasowe koszule, buty itd.

– weźcie relaksującą kąpiel i połóżcie się spać wcześniej niż zwykle : )

I oto nadejdzie, ten ważny dzień. Jedni podchodzą do tego zupełnie na luzie, inni są tak podekscytowani, że nie przesypiają nocy. Bez względu na Wasze charaktery i podejście do tematu ślub to niewątpliwie jeden z ważniejszych dni życia. Przeżyjcie go więc radośnie, przyjemnie. Minie bardzo szybko! więc łapcie każdą chwilę.

IMG_8242mini-blog

Jak pracuję w trakcie reportażu? 

Pracę rozpoczynam już dzień wcześniej przygotowując sprzęt, ładując baterie, akumulatory. Czyszczę obiektywy, sprawdzam czy wszystko działa bez zarzutu i przygotowuję aparat zapasowy. Zawsze pracuję korzystając z dwóch body, ze względu na wygodę i ze względu na bezpieczeństwo. Przygotowuję karty pamięci i lampy błyskowe. Szykuję ubrania, również ubrania zapasowe i zapasowe obuwie. Rozumiem powagę sytuacji : ) i zawsze ubieram się schludnie i stosownie. Sprawdzam mapkę dojazdu do Waszych domów, na miejsce ceremonii i wesela.

Pracę w dniu ślubu rozpoczynam od przygotowań Młodej Pary, jednak moment czy też godzinę rozpoczęcia tych przygotowań ustalam indywidualnie z każdą parą. Najczęściej rozpoczynam przygotowania w domu Panny Młodej około 2-3 godzin przed rozpoczęciem ceremonii ślubnej, jednak czasem jadę również do Pana Młodego (nie wszyscy panowie sobie tego życzą) i jeśli tak – najpierw odwiedzam jego a dopiero potem jadę do panny młodej. Zdarza się też, że fotografuję przygotowania od wizyty u wizażystki i (znacznie rzadziej) fryzjera. Coraz częściej to fryzjerki i wizażystki przyjeżdżają do domu co jest znacznie wygodniejsze i dla Panny Młodej i dla fotografa. Odchodzi czas na dojazdy, parkowanie. Panna Młoda nie stresuje się dodatkowymi wyjazdami w dniu ślubu tylko od początku przygotowuje się w domu.

W trakcie trwania przygotowań skupiam się nie tylko na samej Pannie Młodej, czy Panu Młodym ale fotografuję wszystko wokół, co później w gotowym reportażu ślubnym stworzy spójną historię. Są to zdjęcia miejsca, pogody, detali i wreszcie reportażowe, naturalne ujęcia towarzyszącej rodziny, świadków, przyjaciół. Przygotowania są takim „etapem” w którym fotograf/kamerzysta mają z Wami największy kontakt i tym samym najwięcej możliwości ingerencji w przebieg wydarzeń. „Przesuńmy ten stół w prawo”, „rodzice mogą stanąć po lewej”, „załóż welon po raz drugi, sfilmuję go z innego ujęcia”. Bardzo staram się unikać takich ingerencji, reportaż ma być naturalny i pozbawiony wpływu innych osób. No chyba, że coś jest mało istotne i/lub po prostu o poradę poprosicie. Zwróćcie uwagę, wybierając fotografa czy kamerzystę zapytajcie jak pracuje, właśnie na etapie przygotowań. Im mniej ingerencji tym lepiej, im więcej reportażu tym lepiej : ) Przygotowania to także fajny czas w którym mam okazję zapoznać się z najbliższą rodziną, rodzicami, świadkami i wszystkimi tymi którzy będą w domu z Wami.

Fotografuję momenty ubierania, przybycia Pana Młodego lub te unikalne „pierwsze spotkanie” i moment w którym pierwszy raz zobaczycie się w ślubnych strojach. Często wybieracie je przed ślubem wspólnie, ale w tym dniu i tak będziecie wyglądać wyjątkowo i wzbudza to emocje : ) Jeśli jest to możliwe po błogosławieństwie zapraszam Parę Młodą do wspólnego zdjęcia z rodzicami i świadkami. Te kilka zdjęć „pozowanych” które wykonuję jest odstępstwem od reportażu (bo w końcu ustawiam, ludzie pozują i czekają na zdjęcie) ale są to na tyle ważne ujęcia, że warto je mieć. Zawsze powtarzam, że zdjęcia portretowe wykonuję na wyraźne życzenie jednak ostatecznie stwierdzam, że powinnam nie pytać a robić i tyle. Nawet jeśli nie chcecie po latach możecie je docenić. Ale szanuję zdanie moich klientów.

Po pierwszej oficjalnej części tego dnia wybieramy się na ceremonię. Jadąc do kościoła czy urzędu pamiętajcie o obrączkach (świadek!) i niezbędnych dokumentach. Jeźdźcie spokojnie, bez pośpiechu, tak aby wszyscy zdążyli przyjechać przed Wami. Niech goście czekają na Parę Młodą a nie odwrotnie. Bez Was i tak ślub się nie odbędzie : )

Ja po przybyciu do kościoła udaję się (zazwyczaj ze świadkami) do księdza, który będzie odprawiał mszę ślubną, przedstawiam siebie i legitymację potwierdzającą odbycie stosownego kursu, który pozwala mi pracować w trakcie ceremonii. Zawsze sympatyczniej jest jeśli ksiądz pozna mnie i inaczej spogląda na przechadzającego się po kościele fotografa. W końcu ksiądz jest „u siebie”.

Wchodząc do kościoła idźcie powoli, dostojnie, patrzcie przed siebie, na siebie, na gości, byle nie w podłogę. Łapcie każdy moment i cieszcie się wyjątkową chwilą. W trakcie przysięgi stańcie naprzeciwko siebie, tak abyście stali bokiem do gości i ołtarza a przodem do siebie. Ślubujecie sobie wzajemnie, patrzcie sobie w oczy, nie na księdza. Wychodząc z kościoła nie biegnijcie, poczekajcie aż goście wyjdą i powitają Was na zewnątrz.

Na salę jeźdźcie powoli, niech goście zdążą dojechać, zaparkować i niech to oni czekają na Was. I dalej wszystko biegnie swoim torem. Dobrze, jeśli wcześniej podzielicie się z wybranymi usługodawcami planem wesela, tak abyśmy wiedzieli o której godzinie wjedzie tort i jak rozplanowane są inne atrakcje i urozmaicenia. Dzięki temu wszyscy mają szansę zsynchronizować pracę. Najczęściej po pierwszym bloku tanecznym zapraszam gości (po wcześniejszym ustaleniu z Parą Młodą) do wspólnego zdjęcia grupowego i do kilku pozowanych zdjęć portretowych. To dobry moment, goście nie wpadli jeszcze w wir zabawy, wszyscy wyglądają jeszcze świeżo, wszyscy są dostępni. Tuż przed zachodem słońca możemy wykonać krótką (dosłownie 15 minut) sesję zdjęciową. Pół godziny – godzinę przed zachodem światło jest najładniejsze i warto wykorzystać je na kilka ujęć. Wszystko pozostałe to swobodna, spontaniczna zabawa, nie będziecie zwracali uwagi na obecność fotografa ani kamerzysty i ani się nie obejrzycie a wesele się skończy. Ten dzień mija szybko. Bawcie się, uśmiechajcie do siebie, wszelkie obowiązki zrzućcie na świadków (po to są ; ) ) i cieszcie się każdą chwilą.

Po wszystkim nie zapomnijcie podziękować gościom za przybycie i zacznijcie wspólne, piękne życie małżeńskie. No i uzbrójcie się w cierpliwość w oczekiwaniu na zdjęcia : )

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

0 replies

Zostaw komentarz

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz